W kolejnym odcinku z cyklu „Pytanie do Mateusza” odpowiedź na często powtarzające się pytanie dotyczące moich początków.
Ego a biznes
Cóż to była za przygoda! 11 miast, świetne hotele, jedzenie jak znalazł, mądrzy ludzie, świetni organizatorzy, no i bycie rybą w mojej edukacyjnej wodzie! Zaproszony przez Noble Bank (świetna robota!) do udziału w projekcie Private Banking po godzinach miałem przyjemność i zaszczyt wprowadzać koncept ego wśród zacnych uczestników tych spotkań. Kontynuuj czytanie →
Wdzięczność
Moment, w którym bierzesz odpowiedzialność za swoje życie, to jednocześnie moment, w którym pojawia się wdzięczność. To przepotężna energia. Jest absolutnym i pełnym poczuciem bezpieczeństwa. To umiejętność cieszenia się z tego, co się ma, i zrozumienie, że wszystko, co się dzieje, jest prezentem od Boga. Jest to w pełni uświadomiony egocentryzm, w którym zdajesz sobie sprawę z tego, że świat jest permanentnym darem. To stan, w którym zaczynasz kochać świat i godzić się z karmą. To stan, w którym za każdym razem mówisz: „O! To jest dokładnie to, czego potrzebowałem”.
Zobacz, ile rzeczy – z pozoru negatywnych – które przydarzyły się w Twoim życiu, to jednocześnie takie, które później umożliwiły Ci osiągnięcie czegoś. Coś, co kiedyś uznawałeś za katastrofę, ale dzięki czemu Twoje życie zmieniało się na lepsze. Zobacz, ja wielki mógłbyś się wówczas stać, gdybyś już wtedy był zdolny do szczerego, świadomego i rozumnego stwierdzenia: „Dziękuję za to, bo to jest dokładnie to, co w tym momencie życia było mi potrzebne, bym mógł później stać się tym a tym, bądź dokonać takiej czy innej zmiany!”.
Istotą wdzięczności jest bowiem zdawanie sobie z tego sprawy w czasie teraźniejszym, a nie po jakimś czasie. Skoro prędzej czy później będziesz za to wydarzenie w swoim życiu wdzięczny, to po co czekać? Bądź wdzięczny od razu, a będziesz mniej cierpieć. Im bardziej jesteś świadomy, jak ten system działa, tym bardziej tak naprawdę skracasz sobie czas bólu pomiędzy momentem negatywnego wydarzenia a przyszłą konstatacją, że to wydarzenie do czegoś Ci było potrzebne.
Celem wdzięczności jest nieustanne dziękowanie, a efektem – miłość do świata, pełna zgodność z własną karmą i nieustająca gotowość do pełnienia misji. Tutaj też pojawia się prawo obfitości, zgodnie z którym wszystkiego jest w wystarczającej ilości dla wszystkich. To tutaj jesteś wdzięczny za to, co już masz i prosisz o więcej, bo masz pełne przekonanie, że dóbr, które oferuje świat, wystarczy nie tylko dla Ciebie, ale też dla wszystkich pozostałych. Zaczynasz żyć w przeświadczeniu, że wszystko, co się dzieje, jest potrzebne i dobre. A wtedy rodzi się zupełnie nowa jakość życia.
W końcu ilość czasu cierpienia jest wprost proporcjonalna do długości czasu zrozumienia, czemu to, co się wydarzyło, było Ci potrzebne. Na tym polega rekonwalescencja.
Cierpisz dokładnie tyle, ile jest Ci potrzebne, by zrozumieć, po co i było potrzebne to, co się wydarzyło. Dopiero później pojawiają się akceptacja i wybaczenie. I wreszcie wdzięczność.
To mechanizm, dzięki któremu zaczynasz rozumieć, że wszystko, co się do tej pory wydarzyło, prowadziło Cię do tego właśnie momentu, w którym jesteś. Zatem dziękujesz za to, co się stało. Dziękujesz każdemu byłemu partnerowi, który Cię porzucił, bo właśnie dlatego możesz być dzisiaj z tym, z kim związek daje Ci prawdziwą miłość i szczęście. Poczucie prawdziwej wdzięczności pozwala Ci zrozumieć, że wszystko to, co teraz czujesz jako niedoskonałą cząstkę siebie, staje się jednocześnie powodem do dokonania zmiany. To, że czujesz, iż jesteś jeszcze niedoskonały, pozwala Ci się rozwijać. I za to powinieneś być wdzięczny. Zaczyna się wówczas życie w innym świecie. Odnosisz wrażenie, że cały czas jesteś pod parasolem ochronnym, który daje Ci wdzięczność. Pod parasolem świadomości, że jest jakieś wyższe „coś”, co Cię bezwarunkowo kocha i otacza opieką. A momenty, w których przydarzają Ci się rzeczy, które nie są dla Ciebie miłe, które niosą ze sobą ból, są ci potrzebne do tego, byś mógł wzrastać. Jest więc za co czuć wdzięczność permanentnie, każdego dnia, o każdej porze i w każdej sytuacji. Takie poczucie to wejście na wyższy poziom, to egzystowanie na zupełnie innych wibracjach. Zaś zrozumienie zasad funkcjonowania tych poziomów to przecież wyraz inteligencji emocjonalnej.
Psychologia sukcesu
Jak każda dyscyplina, tak i psychologia sukcesu bazuje na określonych fundamentach. Ten tzw. mindset, czyli podejście, to kamień węgielny całej dziedziny. Kontynuuj czytanie →
Modelowanie geniuszu
Wyobraź sobie sytuację, w której możesz się nauczyć każdej umiejętności, jaka istnieje na świecie. Znajdujesz sobie nauczyciela, który to potrafi, zaczynasz zadawać mu odpowiednie pytania i budujesz model jego umiejętności, który potem służy Tobie i innym. Uświadomienie sobie, że każda umiejętność jest dostępna dla każdego jest zmianą paradygmatu „talentu” w „dyscyplinę” i daje dostęp do nieskończonych zasobów inteligencji tego świata.
Dlaczego? Bo każda umiejętność na świecie jest wyuczalna. Nie ma czegoś takiego jak genetyczne predyspozycje do pływania albo do mówienia w języku obcym, czy do gotowania. Geny decydują wprawdzie o Twoim wzroście, a wiemy przecież, jak istotną rolę pełni on w koszykówce, jednak ten twardy (obiektywny) czynnik nie ma nic wspólnego z samą umiejętnością grania. W końcu nie wszyscy wysocy potrafią grać w kosza, a wielu relatywnie niskich osiągało w w tym zakresie mistrzostwo (np. Allen Iverson). A zatem nauczyć się możesz wszystkiego.
Poza tym, każda umiejętność jest skalowalna. Oznacza to, że zawsze możesz być lepszy i nigdy nie osiągniesz poziomu „absolutnego nauczenia się”. Im więcej będziesz ćwiczył, tym lepszy się staniesz. Przechodzisz z poziomu własnego podwórka na poziom lokalny, potem wojewódzki, krajowy, następnie regionalny, aż w końcu na poziom światowy i najwyższą półkę. Na tym etapie takiej umiejętności poświęcasz już całe swoje życie.
Zwykle kojarzymy umiejętności umiejętności ludzi z jakąś rzekomo nadprzyrodzoną mocą – nie wiadomo, skąd mają to, co mają, może to szczęście, może los, może talent, karma lub przypadek. W psychologii nie wierzymy w przypadki – wierzymy w możliwość wytłumaczenia określonych zjawisk i zdefiniowania ich tak, by ludzie byli w stanie je pojąć i stosować. Gdy więc następnym razem poznasz kogoś, kto naprawdę wiele potrafi, i przez przypadek powrócisz do starego schematu myślowego, zgodnie z którym uznasz tę osobę za geniusza, zatrzymaj się na chwilę. Nie podziwiaj tej osoby, nie zazdrość jej ani nie krytykuj. Zacznij zauważać różnice w Waszym postrzeganiu świata i zachowaniach, po czym wprowadź nowe modele zachowania do własnego repertuaru. Pozostaniesz sobą, ale będziesz miał lepsze narzędzia do realizacji siebie.
Na pewno jest także coś, w czym sam jesteś już naprawdę dobry. Bierz z tego przykład! To fantastyczne uczyć się od innych, ale od siebie także możemy, szczególnie w sytuacjach, w których prezentujemy prawdziwe przejawy wyjątkowości i inteligencji. Wybierz jedną taką sytuację będącą przykładem Twojego osobistego geniuszu, na przykład w sporcie, pracy, w relacjach. To może być moment, gdy poznałeś kogoś i prowadziłeś świetną rozmowę lub gdy osiągnąłeś w czymś dobry wynik. Nie ma znaczenia, kiedy to było i czy działo się to systematycznie, najważniejsze, byś wybrał konkretny moment. Wyobraź sobie tę sytuację jak najdokładniej i opisz ją, korzystając z następujących pytań:
– Na co skierowana jest Twoja uwaga?
– Jak to robisz, że trzymasz się ustalonego celu?
– Dlaczego osiągasz tak dobry wynik?
– Jak ta chwila różni się od innych? Znajdź minimum 3 czynniki zależne od Ciebie, np. „Jestem bardziej skoncentrowany”
– W jakim miejscu i kiedy zachodzi to wydarzenie? Jakie różnice w nim zauważasz?
– Jakie konkretne myśli i przekonania zachodzą występują w trakcie tego zdarzenia? Jak i co dokładnie myślisz, będąc w tej sytuacji?
– Z jakich umiejętności korzystasz w tej sytuacji?
– Jak opisałbyś swoją rolę w tej sytuacji? Dla siebie samego, dla innych, dla świata?
Zapisz odpowiedzi, uśmiechnij się do siebie i zacznij modelować Twój własny geniusz!
Dream Body
Teorię wszyscy znają – jedzenie jest paliwem dla ciała, dostarczającym mu potrzebnych do przeżycia składników. Ale biorąc pod uwagę 1.5 miliarda ludzi z nadwagą, w tym 200 milionów otyłych mężczyzn i 300 milionów otyłych kobiet, jest to jedynie teoria. Kontynuuj czytanie →
Siła kobiecości
Świadome związki są najprawdziwszym lustrem. Ponieważ sami nie możemy się zobaczyć, potrzebujemy drugiej strony. Ale ani takiej, która zazdroszcząc poniża, ani takiej, która podziwiając idealizuje. Dopiero w równej relacji możemy siebie poznać i rosnąć.
Bardzo wiele zrozumienia i tego, co dziś wiem, zawdzięczam Wam, kobietom. Mamom, córkom, zołzom, księżniczkom, żonom, kochankom, szefowym, uległym i dominującym, męskim i kobiecym, Europejkom, Latynoskom, Azjatkom i Amerykankom. Zarówno w tym lepszym, jak i w tym gorszym emocjonalnie wydaniu.
Gdyby nie Wasza bezwarunkowa miłość, nie umiałbym kochać.
Gdyby nie Wasze poświęcenie nie wiedziałbym, że JA jest środkiem, a nie celem.
Gdyby nie Wasz podziw nie wiedziałbym, że jestem wartościowy.
Gdyby nie Wasze odrzucanie, nie zaakceptowałbym siebie.
Gdyby nie Wasza wrażliwość nie rozumiałbym, że czucie jest ważniejsze od myślenia.
Gdyby nie Wasza kobiecość, nie stałbym się mężczyzną.
Gdyby nie Wasza męskość, nie stałbym się człowiekiem.
Gdyby nie córka, nie stałbym się ojcem.
Gdyby nie żona, nie stałbym się mężem.
Gdyby nie Wasze dąsy, nie potrafiłbym tolerować.
Gdyby nie Wasze manipulacje, nie potrafiłbym zachować rozsądku.
Gdyby nie Wasza intuicja, nie byłbym niczym więcej niż logicznym robotem.
Gdyby nie Wasza delikatność, moja twardość byłaby niszcząca, nie chroniąca.
Tak jak kobieta dla mężczyzny, jak i mężczyzna dla kobiety jest drogą do zrozumienia pełni człowieczeństwa. Wiedząc o tym, gdy o udział w projekcie Akademia Kobiecości poprosiła mnie redakcja Cosmopolitan, zgodziłem się bez wahania. Bo mogłem okazać swoją wdzięczność, wytłumaczyć jako mikstura męsko-psychologiczna rzeczy z zupełnie innego niż kobiecy punktu widzenia i dodać wartości rozwojowi kobiecości.
Powiedzieć o tym, że zamiast chcieć być idealne, mogą być sobą. I wyjść z bajki że kiedyś idealne będą, bo to nie ich własna bajka.
Nauczyć, że należy wymyślić siebie jako matki, żony, kochanki, a także w pracy i czasie wolnym i porzucić modele rodzinno-kulturowe, które nakazują im żyć według narzuconego schematu.
Pomóc uwalniać się od dualizmu: mężczyzna mnie zbawi i muszę znaleźć takiego, który mnie pokocha jaką jestem versus jestem niezależna i nie potrzebuję mężczyzn w ogóle. Jeden prowadzi do uzależnienia poczucia własnej wartości od mężczyzn i jest z epoki patriarchalnej, a drugi prowadzi do okupienia życia rodzinnego karierą i sukcesem opartym na ukrytej frustracji i iluzji, że związek to rezygnacja z siebie.
Opowiedzieć o tym, że matkowanie mężczyźnie prowadzi do konkurowania z jego matką oryginalną, w której to nierównej walce kobieta przegra, a granie roli małej dziewczynki prowadzi do bycia zdominowaną i jego znudzenia seksualnego partnerką, która nie mając swego życia przestała być pociągająca i stała się kandydatką do zdrady.
Miałem okazję być też obcałowany, obfotografowany, odżywiony i zaopiekowany. Dziękuje redakcji Cosmo za dobrą robotę i piękną wizję. Dziękuję Paniom, które zdecydowały się uczestniczyć w I edycji Akademii Kobiecości Cosmo i pozdrawiam Was bardzo serdecznie. Dziękuję też wspaniałym interlokutorom – Oldze Kozierowskiej Sukces Pisany Szminką, Maciejowi Zieniowi ZIEŃ, Karolinie Cwalinie Sexy zaczyna się w głowie iHonorata Honey Skarbek. Życzę Wam sukcesów, szczęścia i dalszych inspiracji w wykonywaniu wspaniałej pracy, którą robicie.
8 cech najskuteczniejszych przywódców
Dziś miałem okazję występować przed wspaniałą 800-osobową publiką w Warszawie podczas konferencji Efektywne Przywództwo, organizowanej przez jak zawsze świetny team 360 Smart Business Consulting – wielkie dzięki!!! Kontynuuj czytanie →
Wywiad z Mariuszem Czerkawskim
Zapraszam na kolejny wywiad z człowiekiem sukcesu na moim kanale YouTube. Tym razem rozmawiałem z jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich hokeistów i sportowców w historii.
Wywiad z Rafałem Brzoską
„Jeśli wszystko jest pod kontrolą, to znaczy, że jedziesz zbyt wolno” – to motto mojego kolejnego rozmówcy w serii „Ludzie sukcesu” na kanale YouTube. Miałem wielką przyjemność zapytać twórcy innowacyjnych paczkomatów InPost, jednego z najbogatszych Polaków i międzynarodowego przedsiębiorcy o to, co go doprowadziło na szczyt.
Oglądajcie, komentujcie, subskrybujcie!