Zapraszam do obejrzenia wywiadu, jaki udzieliłem jakiś czas temu w programie „Kawa czy herbata?”
Link
Pozdrawiam Mateusz Grzesiak
Brand Polska: zachowania społeczne
Robimy Brand Polska i zmieniamy kulturę. Skupmy się na zachowaniach w życiu codziennym jakie warto zastąpić nowymi. Niektóre z nich już są mocno wyeliminowane, ale niektóre jeszcze są zupełnie niewidzialne. Oto moja lista, dopiszcie tutaj swoje rzeczy.
1. Kultura kierowania na drodze: oportuniści walczą z blokującymi.
Jeden kombinuje (bardzo polskie) jak wjechać szybciej, często w sposób niebezpieczny i nie czekać, inni ostentacyjnie nie wpuszcza.
Proponuję: czekać na swoją kolej i nie kombinować chyba że na serio ratuje się dziecko (lub ma inny niezwykle ważny powód); oraz wpuszczać innych jeśli chcą wjechać a nam się nie śpieszy.
2. Wyzywanie się
Typowe na drogach, ale też w życiu codziennym: Polacy wyzywają się od debili, idiotów, chamów, złodziei itd. jakby byli ciągle zacietrzewieni. Proponuję z tego zrezygnować i przenieść się na opisywanie zachowań ludzkich (np. otworzył drzwi z hukiem zamiast: ale debil).
3. Kultura językowa
Mało kto wchodząc np. do windy mówi Dzień dobry a wychodząc Do widzenia. Dodałbym znacznie więcej: Proszę, Dziękuję, Służę, Miłego dnia, itd. Ukulturowił, usympatyczniłbym naszą kulturę.
4. Płacenie za usługi publiczne
Dopóki będziemy za przeproszeniem dymać własny kraj dopóty on będzie biedny. Zaparkowałeś? Zapłać! Potrzebujemy szacunku dla własności publicznej jaki wyrugował komunizm.
5. Gadka szmatka
Jestem teraz w Brazylii i sobie gadam z ludźmi – w windach, w sklepach, na ulicy, w kawiarni. Polacy są bardziej zamknięci i introwertyczni, otwierają się przy znajomych. Zmieniłbym to, zbudujemy wtedy więcej zaufania do obcych, którzy wcale tacy obcy już nie będą. Co słychać? byłoby fajnym starterem do rozmów.
Jakie są Wasze typy?
Wymagaj!
Słowo „wymagać” dosłownie oznacza „uzewnętrzniać moc” i jest związane z pokazywaniem człowiekowi że posiada on potencjał z jakiego może korzystać. Efekt Rosenthala w psychologii wskazuje, że im większe Twoje oczekiwania w stosunku do ludzi, tym lepsze są ich wyniki.
Dlatego wymagam! Od żony, by była atrakcyjną, mądrą, fascynującą partnerką oraz wspaniałą i kochającą mamą dla naszego dziecka. Od sprzedawców, by podnosili poprzeczkę i osiągali lepsze wyniki, bo tylko w ten sposób mogą rosnąć i stawać się lepsi. Od uczniów, którzy jednego dnia dostali materiał i drugiego już mogą wiedzieć jak robić pewne rzeczy. Od opiekuna mojego rachunku bankowego, by mi przedstawiał systematycznie lepsze oferty i dbał o moje pieniądze. Od Wietnamczyków codziennie sprzedających mi kurczaka, by robili mi promocje jako stałemu klientowi, dawali więcej surówki i cieszyli się z mojej obecności.
Zauważyłem co się dzieje gdy się tego nie robi. Ludzie się nie zmienią jeśli nie będą mieli powodu. Kobiety się nie wystroją tak bardzo jeśli nie będą miał dla kogo (inwestycje w wygląd wzrastają statystycznie o 600% gdy kobieta szuka mężczyzny!!), a mężczyźni zarobią mniej pieniędzy gdy ich kobiety systematycznie nie będą pytać o kolejne sukcesy i plany. Dzieci będą miały gorsze wyniki w szkole jeśli ich nauczyciel nie będzie wymagał, a trenujący mniej wyciśnie na klatkę jeśli trener nie będzie go stymulował. Bez wymagań ludzie gasną, robią się szarzy, zwykli, gnuśnieją i tracą wiarę, że stać ich na więcej.
Słabe umysły krytykują, uczące się komplementują, silne umysły wymagają. To wielka nagroda, gdy ktoś od Ciebie wymaga – wierzy, że stać Cię na więcej! Otaczaj się takimi ludźmi! Twoi współpracownicy, partnerzy, dzieci, uczniowie zrobią niebotycznie więcej gdy zaczniesz wymagać, a tak ich potencjał śpi bo sami nie mają motywacji ani wiedzy, że mogą z niego korzystać. Gdy mężczyzna wraca do domu z przysłowiowym „zarobiłem dziś milion!” jego kobieta powinna się uśmiechnąć i powiedzieć: „Oczywiście, jesteś najlepszy! A kiedy kolejny?”
Masz prawo będąc żoną wymagać, by Twój mąż o Ciebie dbał. Masz prawo będąc dzieckiem domagać się uwagi od rodzica. Masz prawo będąc szefem wymagać, by Twoi pracownicy rośli, a będąc nauczycielem masz prawo wymagać znajomości wiedzy jaką już pokazałeś. Jeśli tego nie robisz, tracisz człowieka wraz z jego potencjałem.
Pisałem ten tekst pół godziny. Mniej więcej 20x robiłem przerwę na zabawę z moją 3-letnią córką, bo jestem obok, a ona chce się bawić. Ona rozumie tę zasadę i choć jest maleńka, wymaga ode mnie bycia lepszym ojcem. I Bogu dzięki, inaczej pewnie rzuciłbym się w wir pracy zamiast zadbać o inne, równie ważne kwestie.
Do dzieła! Czego zaczniesz głośno, klarownie, precyzyjnie wymagać od kogo i zakomunikujesz im to w dojrzały, motywujący sposób?
Występ w „Kawa czy herbata?” – Co zrobić, by nam się chciało?
Zapraszam do obejrzenia wywiadu, jaki udzieliłem jakiś czas temu w programie „Kawa czy herbata?”
Link
Pozdrawiam Mateusz Grzesiak
Zawsze jest rozwiązanie!!
Jestem pierwszy raz w warszawskiej pizzeri w centrum miasta. Przyjechałem, zamawiam pizze na wynos dla siebie i rodziny. Kelnerka mówi, że się skończyły pudełka; ok, mieli duży ruch, luz. Mówię do niej więc: proszę znaleźć rozwiązanie, zawsze coś można wymyślić. Ona na to że się nie da i koniec. Proszę ją by zawołała szefa; przychodzi menedżerka i oferuje pokrojenie pizz na kawałki i upakowanie ich w mniejsze pudełka. Dziękuję jej, chwalę ją, dostaję co chciałem. Czemu?
Bo wymagam i wiem że „nie da się” jest opisem przekonań człowieka a nie obiektywną rzeczywistością. Bo wiem że ktoś kto robi biznes nie chce stracić klienta więc im pomagam mnie nie stracić. Bo znam model Setha Godina dzielący ludzi na liderów i podążających. Kelnerka jest kelnerką bo tak samo jak wierzy że nic się nie da zrobić z pudełkiem tak samo nic się nie da zrobić z jej finansami, chłopakiem, całym życiem. A menedżerka kreuje rozwiązania, dlatego jest liderką.
To jak robisz cokolwiek tak robisz wszystko. – Harv Eker
Mózg ma jeden punkt odniesienia do podejmowania decyzji i jesteś nim Ty.
Nie bądź tą kelnerką. Nie bądź klientem odchodzącym z pustymi rękami i złością w ciele. Zawsze jest rozwiązanie i masz prawo go wymagać!! Masz prawo do bycia w pełni usatysfakcjonowanym klientem, partnerem, szefem, kobietą. Nie bój się wymagać bo inaczej nigdy nie ulepszy się żadnego biznesu.
Pizza jest pyszna. Klient zadowolony. Karma zaspokojona. Kelnerka nauczona. Menedżerka dumna. Tysiące czytelników tego posta nauczone efektu Rosentala. Tak, to było ważne wyjście po pizzę!!! :-))
Nie jesteś sam
Do sukcesu nie dochodzi się samemu. Nie musisz wszystkiego sam robić! Ktoś inny dochodził kilkanaście lat do swojej wiedzy i może Ci ją przekazać tak byś nie popełniał błędów, tylko miał od razu efekty. Jest masa wyjątkowych ludzi jakich zawdzięczam to że pnę się do góry. To są prawdziwi mistrzowie!! Oddaję się ich słowom i uwielbiam być prowadzony. To jest tak proste – wystarczy ich słuchać i robić to co mówią. Kiedyś, gdy byłem młody i głupi to miałem swoje opinie mimo braku wiedzy; dziś wiem, że jak się na czymś nie znam, należy się zamknąć i po prostu chłonąć wiedzę tych co umieją.
Za kluczowy element sukcesu uważam otaczanie się mądrzejszymi od siebie. Ludźmi, jacy osiągnęli o niebo więcej w tym, co ja chcę osiągnąć. Najlepiej wielokrotnie więcej. Gdy chcę zrobić ciało, idę do kogoś kto wygląda jak „młody bóg”. Jak chcę zarobić miliony, idę do kogoś kto ma ich kilkaset. Ci ludzie wiedzą, jak.
Tak samo ważne jest żegnanie się z ludźmi przy których już urosnąć nie można; czasem przychodzi ono trudniej niż zapraszanie nowych! Ci ludzie z różnych względów już nie służą naszemu rozwojowi i przy nich nie jesteśmy w stanie osiągnąć pełni potencjału. Tak jak i oni przy nas. Wówczas trzeba się rozstać i znaleźć kogoś, kto pomoże nam wejść na wyższą półkę: intelektualnie, emocjonalnie, finansowo, duchowo, itd.
Poświęcam ten post mojemu mentorowi i człowiekowi dzięki któremu rosnę – dosłownie i w przenośni. To mój trener fitnessu Dariusz Brzeziński z Fitandeat. Dzięki niemu dokonałem ogromnego postępu i zbudowałem ciało z jakiego jestem dumny. Zobaczcie sami – od czego zaczynałem w czerwcu i co osiągnąłem w ciągu 3 miesięcy:
– 7 cm mniej w talii
– 5 kg mniej tłuszczu
– 12.5 > 8.1 % mniej tkanki tłuszczowej
– 107.5 > 112.5 więcej cm klatka piersiowa
A tę jakość zdjęcia (z prawej strony kolażu) zawdzięczam Arek Wiedeński Fotografia – polecam Wam z całego serca
Sen
Idę niedługo spać. Zawsze programuję sobie głowę pytaniem dotyczącym jakiejś kwestii X w moim życiu i proszę o sen który mi pokaże rozwiązanie.
Wówczas zawsze śnię jakąś historię. I ponieważ robię to od lat przestałem patrzeć na te metafory jako „dziwne”, choć większość z nich po przebudzeniu nie ma typowej, logicznej struktury. Ale każdy z nich jest wartościowy. Co ten sen chce mi powiedzieć na temat X kwestii? i przede wszystkim: Czego bym nie był świadomy gdybym nie miał tego snu? są moimi podstawowymi pytaniami.
Koszmary czy nieprzyjemne sny śnię tylko wtedy, gdy zasnę w negatywnych emocjach, np. po pokłóceniu się z żoną. Wtedy nawet nie sprawdzam ich znaczenia bo wiem, że przeżywałem negatywną energię.
Sny są dla mnie komunikacją z podświadomością, z wyższą i pełniejszą inteligencją jaką każdy z nas posiada. Każdy z nas ma do niej dostęp, a w snach jest najłatwiej, bo wewnętrzny sceptyk jest uśpiony.
Zapiszcie swój sen na kartce jaką położycie obok łóżka, najlepiej zaraz po przebudzeniu gdy jeszcze pamiętacie. I opiszcie go tutaj. Gdy będziemy sobie opisywać te sny, nie interpretujcie co one „na pewno” oznaczają ale intuicyjnie idźcie za tym, co one w was poruszają tak jakbyście sami je śnili. Zacznijcie frazą: ja w moim śnie… i opiszcie sen czyjś jako swój własny. Miłych snów więc i do zobaczenia po drugiej stronie lustra!
Cały Ty
Znajdź to, co powoduje że żyjesz. Coś, w czym zaskakujesz siebie swoimi możliwościami, w czym jesteś mądrzejszy niż sądziłeś. Na podstawie tego stwórz produkt bądź usługę, która rozwiąże jakiś globalny problem i zacznij go dawać światu. Skoncentruj wszystko co masz na tym celu i zacznij działać. Gdy się przewrócisz, to się podnoś. Gdy będzie Cię boleć, idź do kogoś kto Ci powie że masz iść dalej i że sobie poradzisz. W ogóle nie zajmuj się tymi co Cię krytykują, mówią że nie dasz rady, nie trać czasu na czyjeś ograniczenia. Ty ich nie masz, bo wierzysz w to co masz do zrobienia. Jeśli masz 30 lat, zostało Ci już tylko mniej więcej 21.000 dni życia. Jeśli dziś nie zrobisz czegoś w kierunku bycia większym, silniejszym, mądrzejszym, czegoś co przybliży Cię do bycia prawdziwym sobą, do Twego celu, to stracisz ten dzień i on nigdy nie wróci.
Jesteś lepszy niż to co sobie mówisz. Stać Cię na więcej niż osiągnąłeś do tej pory. Jesteś ważny dla świata, masz misję do zrobienia, masz zadanie do wykonania. Nie siedź dziś bezczynnie, zrób kolejny krok, zbuduj następny most, przybliż się do tego co chcesz i wiesz że musisz i możesz osiągnąć. Ten dzień, ten moment, zaczynasz!
Ja też. Ten post jest po to bym zbliżył się bardziej do tego co mnie napędza od urodzenia. I jestem bliżej!!! Teraz Ty. Co dziś zrobisz?
Bogaci vs biedni: inteligencja finansowa cz.2
Chcecie poznać różnice w myśleniu? Czytajcie dalej, kontynuujemy temat!
17. Bogaci łączą życie rodzinne z pracą, biedni uważają że nie da się tego połączyć.
18. Bogaci traktują pieniądze jako rozwiązanie większości problemów życiowych, a biedni jako kolejny problem.
19. Bogaci inwestują w konkretne umiejętności miękkie, a biedni uważają że na studiach uczenie się kończy.
20. Bogaci mają najwyższe standardy, a biedni nie chcą wymagać bo nie chcą się zawieść.
21. Bogaci mają mentalność działania i są proaktywni, a biedni mentalność loterii – sądzą, że ich los się sam odmieni.
22. Bogaci biorą ryzyko pod uwagę i je kalkulują, biedni go unikają.
23. Bogaci wiedzą że pieniądze są środkiem i nie przywiązują do nich innej wartości, a biedni łączą z nimi poczucie własnej wartości i nadają im rangę jakiej w rzeczywistości nie mają.
24. Bogaci chętniej wydają i rozdają pieniądze, biedni są chciwi.
25. Bogaty wie że pieniądze się robi, a biedny gdy wydaje to traci.
26. Bogaty robi pieniądze pieniędzmi, biedny swoim czasem.
27. Bogaty zarabia, biedny oszczędza.
28. Bogaci wiedzą co zrobić, by wydane pieniądze do nich wracały, a biedni obawiają się że jak wydadzą to im później zabraknie.
Co sądzicie o powyższych strategiach? Jakie Was inspirują najbardziej i jakie błędy w myśleniu u siebie zauważacie? Mi najbardziej się spodobała 22 i 28!
Bogaci vs biedni: inteligencja finansowa cz.1
Chcecie poznać różnice w myśleniu? Czytajcie dalej!
1. Bogaci uważają, że bieda to przyczyna wszelkiego zła, a biedni za jego przyczynę uważają pieniądze.
2. Celem bogatych jest zarabiać, a biednych oszczędzać.
3. Biznes jest dla bogatych drogą do bogactwa, a dla biednych ryzykiem.
4. Bogaci szukają problemów jakie mogą pomóc rozwiązać, biedni szukają dobrej pracy.
5. Bogaci myślą i analizują, a biedni działają irracjonalnie.
6. Bogaci kierują się logiką, biedni emocjami.
7. Dla bogatych pieniądze są tylko narzędziem, a biedni boją się je stracić.
8. Bogaci mają konkretne terminy i cele, biedni słabo je określają.
9. Bogaci wydają mniej niż mogą, biedni więcej niż mogą.
10. Bogaci liczą na długoterminowe zyski, biedni na krótkoterminową gratyfikację.
11. Bogaci wiedzą że mogą wydawać cudze pieniądze robiąc interesy, biedni są przekonani że muszą mieć swoje.
12. Bogaci uczą dzieci jak być bogatym, a biedni jak przeżyć.
13. Bogaci są przez biednych uważani za snobów, a bogaci nie chcą przebywać w środowisku narzekania, marudzenia i pesymizmu.
14. Bogaci traktują pieniądze jako środek do wolności i możliwości, a biedni jako ryzyko i emocje.
15. Bogaci kierują się zdrowym egocentryzmem wiedząc, że będąc samemu szczęśliwym mogą uszczęśliwiać innych. Biedni wierzą w niezdrowy altruizm i to, że trzeba dawać bez brania; przez to sami nie mają, więc nie są przykładem dla innych.
16. Bogaci myślą że najlepsze mają przed sobą, a biedni że już za sobą.
I wiele, wiele innych!!! Co sądzicie o powyższych strategiach? Jakie Was inspirują najbardziej i jakie błędy w myśleniu u siebie zauważacie?
Mi najbardziej się spodobała 7 i 10!