Cały Ty

Znajdź to, co powoduje że żyjesz. Coś, w czym zaskakujesz siebie swoimi możliwościami, w czym jesteś mądrzejszy niż sądziłeś. Na podstawie tego stwórz produkt bądź usługę, która rozwiąże jakiś globalny problem i zacznij go dawać światu. Skoncentruj wszystko co masz na tym celu i zacznij działać. Gdy się przewrócisz, to się podnoś. Gdy będzie Cię boleć, idź do kogoś kto Ci powie że masz iść dalej i że sobie poradzisz. W ogóle nie zajmuj się tymi co Cię krytykują, mówią że nie dasz rady, nie trać czasu na czyjeś ograniczenia. Ty ich nie masz, bo wierzysz w to co masz do zrobienia. Jeśli masz 30 lat, zostało Ci już tylko mniej więcej 21.000 dni życia. Jeśli dziś nie zrobisz czegoś w kierunku bycia większym, silniejszym, mądrzejszym, czegoś co przybliży Cię do bycia prawdziwym sobą, do Twego celu, to stracisz ten dzień i on nigdy nie wróci.
Jesteś lepszy niż to co sobie mówisz. Stać Cię na więcej niż osiągnąłeś do tej pory. Jesteś ważny dla świata, masz misję do zrobienia, masz zadanie do wykonania. Nie siedź dziś bezczynnie, zrób kolejny krok, zbuduj następny most, przybliż się do tego co chcesz i wiesz że musisz i możesz osiągnąć. Ten dzień, ten moment, zaczynasz!

Ja też. Ten post jest po to bym zbliżył się bardziej do tego co mnie napędza od urodzenia. I jestem bliżej!!! Teraz Ty. Co dziś zrobisz?

Bogaci vs biedni: inteligencja finansowa cz.2

Chcecie poznać różnice w myśleniu? Czytajcie dalej, kontynuujemy temat!

17. Bogaci łączą życie rodzinne z pracą, biedni uważają że nie da się tego połączyć.
18. Bogaci traktują pieniądze jako rozwiązanie większości problemów życiowych, a biedni jako kolejny problem.
19. Bogaci inwestują w konkretne umiejętności miękkie, a biedni uważają że na studiach uczenie się kończy.
20. Bogaci mają najwyższe standardy, a biedni nie chcą wymagać bo nie chcą się zawieść.
21. Bogaci mają mentalność działania i są proaktywni, a biedni mentalność loterii – sądzą, że ich los się sam odmieni.
22. Bogaci biorą ryzyko pod uwagę i je kalkulują, biedni go unikają.
23. Bogaci wiedzą że pieniądze są środkiem i nie przywiązują do nich innej wartości, a biedni łączą z nimi poczucie własnej wartości i nadają im rangę jakiej w rzeczywistości nie mają.
24. Bogaci chętniej wydają i rozdają pieniądze, biedni są chciwi.
25. Bogaty wie że pieniądze się robi, a biedny gdy wydaje to traci.
26. Bogaty robi pieniądze pieniędzmi, biedny swoim czasem.
27. Bogaty zarabia, biedny oszczędza.
28. Bogaci wiedzą co zrobić, by wydane pieniądze do nich wracały, a biedni obawiają się że jak wydadzą to im później zabraknie.

Co sądzicie o powyższych strategiach? Jakie Was inspirują najbardziej i jakie błędy w myśleniu u siebie zauważacie? Mi najbardziej się spodobała 22 i 28!

Bogaci vs biedni: inteligencja finansowa cz.1

Chcecie poznać różnice w myśleniu? Czytajcie dalej!

1. Bogaci uważają, że bieda to przyczyna wszelkiego zła, a biedni za jego przyczynę uważają pieniądze.
2. Celem bogatych jest zarabiać, a biednych oszczędzać.
3. Biznes jest dla bogatych drogą do bogactwa, a dla biednych ryzykiem.
4. Bogaci szukają problemów jakie mogą pomóc rozwiązać, biedni szukają dobrej pracy.
5. Bogaci myślą i analizują, a biedni działają irracjonalnie.
6. Bogaci kierują się logiką, biedni emocjami.
7. Dla bogatych pieniądze są tylko narzędziem, a biedni boją się je stracić.
8. Bogaci mają konkretne terminy i cele, biedni słabo je określają.
9. Bogaci wydają mniej niż mogą, biedni więcej niż mogą.
10. Bogaci liczą na długoterminowe zyski, biedni na krótkoterminową gratyfikację.
11. Bogaci wiedzą że mogą wydawać cudze pieniądze robiąc interesy, biedni są przekonani że muszą mieć swoje.
12. Bogaci uczą dzieci jak być bogatym, a biedni jak przeżyć.
13. Bogaci są przez biednych uważani za snobów, a bogaci nie chcą przebywać w środowisku narzekania, marudzenia i pesymizmu.
14. Bogaci traktują pieniądze jako środek do wolności i możliwości, a biedni jako ryzyko i emocje.
15. Bogaci kierują się zdrowym egocentryzmem wiedząc, że będąc samemu szczęśliwym mogą uszczęśliwiać innych. Biedni wierzą w niezdrowy altruizm i to, że trzeba dawać bez brania; przez to sami nie mają, więc nie są przykładem dla innych.
16. Bogaci myślą że najlepsze mają przed sobą, a biedni że już za sobą.

I wiele, wiele innych!!! Co sądzicie o powyższych strategiach? Jakie Was inspirują najbardziej i jakie błędy w myśleniu u siebie zauważacie?
Mi najbardziej się spodobała 7 i 10!

Cienie Polaków

Pracuję od lat poza krajem, moja rodzina jest spoza Polski i mam możliwość obserwowania plusów i minusów wielu narodów. Są sytuacje, w jakich uwielbiam mentalność meksykańską (ciepło i otwartość), amerykańską (podejście do sukcesu) czy polską (adaptacyjność do każdej sytuacji). Są też takie, w jakich z tych mentalności nie korzystam, bo każda kultura ma swoje bolączki. Niestety nie zawsze widzimy akwarium w jakim sami siedzimy. Co jest cieniem Polaków?

– po 300 latach zaborów, wojen i komunizmu przyzwyczailiśmy się do tego, że ci co odnoszą sukces to zdrajcy narodu, wolności albo złodzieje. System zmienił się ponad 20 lat temu, ale mentalność zabierze czas kilku pokoleniom. Młodzi ludzie wynieśli to mimowolnie od rodziców. Ten więc, kto w Polsce się pochwali sukcesem, pieniędzmi i dobrobytem, jest odsądzany od czci i wiary. Słowo „ubogi”, czyli „biedny”, sugeruje że biedni idą do nieba. Hardcore!!!

– brak poszanowania dla rządu i władzy, bo nigdy nie była nasza albo samodzielnie wybrana – zapłacenie mandatu czy podatków jest więc dla Polaka smutną koniecznością, a instytucje rządowe wrogiem. Na czymś takim nie da się zbudować zaufania do aparatu państwowego, a dopiero szacunek do władzy może nam zbudować silne struktury administracyjne.

– kompleksy i poczucie gorszości – Lewandowski strzela gole jeden za drugim w… Bundeslidze, a w kraju nie daje rady. Polacy są uważani za najpilniejszych pracowników z jakimi boją się konkurować miejscowi. Gdzie? Poza krajem. Przez ostatnie wieki Polacy byli gorsi od najeźdźców i czuli się jak druga kategoria, więc wynieśli poczucie gorszości. Dziś jest to naród przewyższający wykształceniem i potencjałem większość innych, ale działa na 1/100 swoich możliwości. Nie mamy polskich aut, nie mamy polskich wielkich sieci supermarketowych w takich ilościach jak np. Francuzi… A możemy. Nawet mianowanie na 1-klasistę idzie jako:
– Kto Ty jesteś? Polak mały! (czemu nie WIELKI?)
A hymn narodowy brzmi: Jeszcze Polska nie zginęła – co zakłada, że zginie. Niemcy śpiewają – Deutschland uber alles, czyli Niemcy ponad wszystko.

– bunt – ponieważ ciągle nam coś narzucano, mamy we krwi zapalnik na każde możliwe zabranianie czegoś. Boimy się bycia wykorzystanymi, co prowadzi nas do targowania się w Egipcie kilku godzin o równowartość kilku złotych albo wściekanie się na to, że ktoś nam zajechał drogę jakby to miało jakieś większe znaczenie.

– cierpienie – pochodna romantyzmu i religii katolickiej, gdy cnotą było smucenie się. Nie znajdziemy tłumaczeń na inne języki przysłów: „śmieje się bo głupi” itd. W wiadomościach TVP systematycznie pokazuje się krzywdę ludzką, tematem nr 1 od 1.5 roku jest matka Madzi a Smoleńsk jest budzony co rusz tymi samymi hasłami.

Proponuję więc nam, jako Narodowi zrozumieć, zaakceptować i wprowadzić w życie:

– że jesteśmy mądrym narodem jaki nie ma co się czuć gorszy.
– że żyjemy w kapitalizmie i każdy z nas może budować siebie materialnie i że pieniądze są ok
– że pochwalenie się nie jest powodem do wstydu i że nie musimy się chować za fasadą fałszywej skromności
– że należy myśleć propaństwowo i budować rząd, a nie go niszczyć.
– że czas przestać hejtować i czynić z krytyki cnotę, a dawać więcej ciepłego, fajnego feedbacku jaki rozwija słuchacza

Pozdrawiam,
Mateusz Gzesiak

Oto trzy „problemy”, które ma większość ludzi, a które tak naprawdę nie istnieją!

1493162_729896903747125_3665724390192534316_nOto trzy „problemy”, które ma większość ludzi, a które tak naprawdę nie istnieją!

Ludzie próbują rozwiązać problemy, których nie ma, opowiadając historie, które nigdy się nie wydarzyły, i szukając rozwiązań, które nie są potrzebne.

 

1. Uniknę problemów.

Nie unikniesz, bo problemy są o wiele częściej tworzone przez własny umysł niż przez zewnętrzny świat, a od siebie samego nie można uciec. Nie ma takiego bodźca w naturze, który może zabić, ale ludzie powodowani własnymi wyobrażeniami potrafią nawet popełnić samobójstwo.
Przykładowo, mimo iż ryzyko śmierci w wypadku samolotu wynosi 1 na 11 milionów, bycia zabitym przez rekina 1 na 3,7 miliona, a śmierci w wypadku samochodowym 1 na 5000, to i tak więcej ludzi bardziej boi się latać samolotami, niż jeździć samochodem. Problemy są zawsze groźniejsze w wyobraźni niż w rzeczywistości i unikanie ich przysparza więcej trudności niż konfrontacja z nimi.
Strategia utraty korzyści na rzecz zniwelowania problemów (np. nie będę latał samolotami, by nie stracić życia) nie działa, a ilość problemów życiowych pozostaje zawsze taka sama. Biedni narzekają na brak pieniędzy, a bogaci boją się o ich utratę. Brazylijska modelka ma więcej kompleksów niż bezzębny mieszkaniec Dworca Centralnego w Warszawie, ale jakość jej życia jest nieporównywalnie większa. Niezależnie od tego, co masz i ile masz, ilość problemów zawsze będzie proporcjonalna do ilości korzyści. O wiele ważniejszy jest Twój sposób postrzegania własnej sytuacji życiowej.

2. Nie jestem taki, jaki być powinienem.

I pewnie nigdy nie będziesz, ale czy o to chodzi? Proces ewolucji człowieka nigdy się nie kończy, a im bardziej jesteś ambitny, tym większy rozdźwięk między tym, kim wiesz, że możesz być, a tym, kim obecnie jeszcze jesteś. Wraz z sukcesami przychodzą większe problemy i większe demony do pokonania. Im jesteś mądrzejszy, tym bardziej boli głupota (nigdy nie boli, gdy jest się głupim, bo tylko mądry może ją dostrzec). Im lepiej znasz swój potencjał, tym mniej tolerujesz lenistwo i odkładanie realizacji własnych celów. Wycieczki w idealny obraz siebie (perfekcjonizm) tylko potwierdzają, że „maksymalnie nie jest optymalnie” – to, że Twój samochód pojedzie 250 km/h, wcale nie oznacza, że zawsze ma tyle jechać. Warunki pogodowe mogą wymóc jazdę 40 km/h i jeśli jest to optymalne, to będzie w danym momencie najbardziej efektywne.
Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy wartość człowieka definiuje się przez pryzmat sukcesów (dyplomów, pieniędzy, umiejętności), łatwo wpaść w pułapkę permanentnego odrzucania siebie i nawykowego myślenia: „Jeszcze nie jestem tam, gdzie mogę być”. Taki sukces jest toksyczny. Pomoże przekonanie: „Jestem OK i mogę stać się lepszy”.

3. Moje życie nie spełnia moich oczekiwań.

I nie będzie, dopóki o to nie zadbasz. Narzekanie, marudzenie, obarczanie innych winą za brak określonych wyników, pretensje do polityków za złe zarządzanie krajem, do szefa za to, że za mało płaci, do Boga za brak szczęścia w życiu czy do rodziców za złe wychowanie – wszystko to prowadzi do utraty odpowiedzialności za własny los. Jeśli nie pasują Ci politycy – otwórz własną partię. Jeśli szef Ci za mało płaci – to go zmień. Jeśli nie pasuje Ci kraj – to się wyprowadź itd.
Nikt inny poza Tobą nie jest odpowiedzialny za Twoje życie i jeśli jeszcze nie zdałeś sobie z tego sprawy, bardzo mało jest na świecie ludzi których Twoje życie obchodzi. Najbliższa rodzina – owszem, ale dla wszystkich pozostałych mieszkańców ziemi jesteśmy nieznaną kategorią (mężczyzną, Polakiem, starcem itd.) i dopóki sam nie weźmiesz steru życia we własne ręce dopóty inni będą nim zarządzać. Nigdy nie żałujemy tego że spróbowaliśmy i nam się nie udało, ale tego, że nie spróbowaliśmy choć wiemy że mogliśmy i powinniśmy byli.

Na koniec zatem taka anegdota: Do okulisty przyszedł pacjent skarżący się na bóle oka. Przeprowadzono wszystkie możliwe badania, łącznie z tomografią mózgu, i nic nie wykazano. Zajęło to kilka miesięcy, pacjent wydał ogromne pieniądze, specjaliści poświęcili masę czasu na znalezienie przyczyny. Na którymś z kolei spotkaniu lekarza oświeciło… Zobaczył, że pacjent pije herbatę, nie wyjmując łyżeczki ze szklanki.
„Panu nic nie jest, drogi panie. Niech pan żyje zdrów”